„Szczęśliwe zwycięstwo – czyli relacja 7 rundy IV ligi szachowej, Drużynowych Mistrzostw Województwa Kujawsko-Pomorskiego”.
Dodane przez prezes dnia 10. luty 2013 23:11

DSC00012 W niedzielę 10-go lutego br., pierwsza drużyna szachistów NOK Nakło wybrała się na trudny teren do Sępólna Krajeńskiego, gdzie w roli gospodarzy występował tamtejszy MLKS. Siódmy w tym sezonie ligowym mecz nakielan zapowiadał się niezwykle trudno, gdyż gospodarze już na starcie mieli „fory” w postaci absencji zawodnika przyjezdnych – Tomasza Radziejewskiego, którego w Bydgoszczy zatrzymały sprawy osobiste. Ponadto zawodniczka MLKS Krajny Sępólno Krajeńskie dwukrotnie starsza od rywalki z Nakła Weroniki Wiśniewskiej, również była niemal pewna zwycięstwa. Tak więc na starcie Krajna prowadziła niejako 2 -0 (na 5 możliwych do uzyskania punktów) i do „raju” brakowało „jedynie” jednego punktu. Wydawało się, że tylko kataklizm może odebrać gospodarzom zwycięstwo w meczu … i takowy się im przydarzył.


Rozszerzona zawartość newsa

DSC00012W niedzielę 10-go lutego br., pierwsza drużyna szachistów NOK Nakło wybrała się na trudny teren do Sępólna Krajeńskiego, gdzie w roli gospodarzy występował tamtejszy MLKS. Siódmy w tym sezonie ligowym mecz nakielan zapowiadał się niezwykle trudno, gdyż gospodarze już na starcie mieli „fory” w postaci absencji zawodnika przyjezdnych – Tomasza Radziejewskiego, którego w Bydgoszczy zatrzymały sprawy osobiste. Ponadto zawodniczka MLKS Krajny Sępólno Krajeńskie dwukrotnie starsza od rywalki z Nakła Weroniki Wiśniewskiej, również była niemal pewna zwycięstwa. Tak więc na starcie Krajna prowadziła niejako 2 -0 (na 5 możliwych do uzyskania punktów) i do „raju” brakowało „jedynie” jednego punktu. Wydawało się, że tylko kataklizm może odebrać gospodarzom zwycięstwo w meczu … i takowy się im przydarzył.

       Sygnał do odrabiania strat dał kapitan NOK I Nakło Jarosław Wiśniewski, który na pokonanie swojego rywala Dariusza Opermana, potrzebował niespełna 15 minut, a konkretnie 21 ruchów. Debiut grającego białymi Wiśniewskiego, był w pewnym sensie zaskoczeniem dla zawodnika z Sępólna, który raczej nie znał „Wielkiej Niedźwiedzicy” (powstały układ pionków, przypomina tę właśnie konstelację gwiazd). Stracone kolejno dwa pionki oraz „podstawiony” za darmo hetman sprawiły, że rywal mógł tylko się poddać, a Wiśniewski odniósł najłatwiejsze w tym sezonie zwycięstwo.

       Dalsze pojedynki przypominały niedawny szczyt europejski w Brukseli, na którym walczono o każde euro, a w Sępólnie o każde ćwierć ułamka punktu. Wydawało się, że pewnie po kolejne zwycięstwo ligowe zmierza Tomasz Janik, który na pierwszej szachownicy „dusił” rywala niczym astma pensjonariuszy uzdrowiska w Ciechocinku. Często jednak bywa, że przeciwnik przyciśnięty do muru wykona desperacki ruch, który albo okaże się zbawienny, albo będzie gwoździem do trumny. W przypadku kapitana miejscowych - Tomasza Theussa nastąpiła ta pierwsza opcja. Genialny ruch w środku partii sprawił, że sępolanin nie tylko wydostał się z tarapatów, ale i zdobył dwa pionki przewagi i dużo lepszą sytuację na szachownicy. Plusem „ujemnym”, cytując klasyka, było jednak to, że zawodnik gospodarzy zużył bardzo dużo czasu, przez co każde utrudnianie mu gry sprawiło, że wskazówka zegara zaczęła się niebezpiecznie zbliżać ku chorągiewce końcowej. Tutaj Janik zwietrzył swoja szansę na korzystny wynik i niczym polityk unikający trudnych pytań, uciekał od niekorzystnych wymian. Bezradny rywal, próbował osiągnąć remis, jednak „Zegarmistrz Światła Purpurowy” bezdusznie i bezwzględnie zabrał mu czas do namysłu. W meczu zrobiło się 2 - 2 i wynik potyczki decydował się na 3 desce, gdzie na nieszczęście lokalnych szachistów, partię życia rozgrywał Krzysztof Michalak.

       Przeciwnik nakielanina – Marian Tarnowski nie miał pojęcia, że Krzysiek niedawno nabył książkę o „Snajperze”, która zrewidowała  jego pogląd na szachy. Gra zawodnika z Sępólna nie była dla Michalaka zaskoczeniem, który po kilku ruchach w konsekwencji przemyślanej kombinacji zdobył pionka przewagi. Później tą przewagę udanie kontrolował i parł do przodu niczym irlandzcy piłkarze na bramkę Szczęsnego. Chwila niepewności co do ostatecznego wyniku pojawiła się w momencie ostrej kontry przeciwnika, ale posiadający niemal godzinną przewagę czasową nad rywalem, nakielanin mądrze nie spieszył się z  forsowaniem resztek fortyfikacji gracza z Sępólna. W efekcie Marian Tarnowski skupiony jak kasztany na jesień, nie był w stanie nic ciekawego wymyślić i podobnie jak wcześniej Tomasz Theuss przegrał na czas. Tutaj jednak różnica była taka, że to zawodnik z Nakła miał niemal pewną wygraną.

       Przebieg meczu pokazał, że zawodnicy NOK I Nakło powrócili z dalekiej podróży i wolą walki oraz ambicją sportową wyszarpnęli gospodarzom niemal pewne zwycięstwo. Była to czwarta pod rząd wygrana nakielan w rozgrywkach IV ligi, która awansowała ich na 3 miejsce w tabeli przejściowej. O awans na wyższe miejsce będzie jednak niezmiernie trudno, tym bardziej, że w kolejnej rundzie będą się potykać z niepokonaną do tej pory drużyną Torfarmu 64 Toruń – lidera tych rozgrywek. Sport, nawet w wydaniu szachowym – jest nieprzewidywalny – więc faworyt również może polec (wcześniej w grupie B ostatni w tabeli zawodnicy NOK II Nakło zremisowali z pierwszą drużyną tych rozgrywek WKSZ 1938 Włocławek). Dlaczego więc pierwsza drużyna nie miałaby skopiować wyczynu drugiej. Szanse na awans do III ligi, chociaż niewielkie są, a wiadomo, że nadzieja umiera ostatnia. Cieszy też, że zarówno Tomasz Janik, jak i Jarosław Wiśniewski zachowali miano niepokonanych w tej edycji rozgrywek IV ligi, a forma Krzysztofa Michalaka rośnie jak ilość fotoradarów w tym nadwiślańskim kraju. Oby tak do końca, za wyjątkiem rozwoju sektora fotoradarowego.

Wyniki na szachownicach:

MLKS KRAJNA Sępólno – NOK I Nakło:   2  -  3.

 

  1. Tomasz Theuss (ranking 2000) – Tomasz Janik (2049): 0 – 1.
  2. Dariusz Operman (1800) – Jarosław Wiśniewski (1876): 0 – 1.
  3. Marian Tarnowski (2000) – Krzysztof Michalak (1590): 0 – 1.
  4. Waldemar Wesołowski (2000) – Tomasz Radziejewski (1826): + - - (walkower).
  5. Joanna Wójcicka (1440) – Weronika Wiśniewska (1100): 1 – 0.      

DSC00009 DSC00010 DSC00011